Dokładnie w Walentynki wpadłam na pomysł by upiec coś dla rodzinki. W 90% przypadków gdy wpadam do kuchni kończy się to pieczeniem ciastek, ciasteczek, babeczek. Ciasta piekę bardzo rzadko, dlatego, że zdarzyło mi się parę razy stworzyć dorodne zakalce :), a zwyczajnie nie lubię marnować produktów. Tego dnia stwierdziłam, że zaryzykuję. Przepis znalazłam na moim ukochanym blogu kulinarnym justmydelicious.com Za każdym razem gdy odwiedzam ten blog prowadzony przez sympatyczną, utalentowaną i wyjątkowo kreatywną Paulę przenoszę się w kulinarną bajkę. Koniecznie odwiedźcie jej blog jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. Ale do rzeczy! Już kiedyś zdarzyło mi się upiec ciasto marchewkowe, ale korzystałam z innego przepisu również znalezionego w sieci. Niestety była to kompletna klapa! Ten przepis jest łatwy, szybki i niedrogi! Ciasto wyszło rewelacyjne! Smakowite! Urosło tak wysoko,że musiałam ściąć czubek by móc je ładnie udekorować.
- 4 jajka
- 2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki cynamonu
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 szklanki startej na dużych oczkach marchwi
W składzie Paula podaje również cynamonowe kryształki, ale że takowych nie posiadałam więc je ominęłam. Zmieniłam również ilość cukru, dodałam ok 1,5 szklanki.
Wykonanie:
Jajka ubijamy z cukrem. Dodajemy resztę składników i wlewamy do wcześniej natłuszczonej formy. Pieczemy w 180C przez ok 45 minut. Sami stwierdzicie czy ciasto jest już odpowiednio upieczone.
Składniki na polewę:
- 3 naturalne serki bieluch
- 3 łyżki cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny
Serki mieszamy z cukrem. Żelatynę rozpuszczamy w kubku z odrobiną gorącej wody, a następnie dodajemy do serków energicznie mieszając, aż masa będzie jednolita. Wkładamy do lodówki, jak już stężeje oblewamy nią upieczone i ostudzone ciasto. Sam wierzch ciasta można posypać startą marchewką.