Ogarnęła mną ogromna chęć filcowania i w związku z tym ufilcowałam dziś kolejną parę kolczyków. Wpadłam na pomysł by obdarować nimi moje dwie bliskie koleżanki, z którymi robimy walentynkowe spotkanie przy winku i babeczkach jutro :) To będą takie walentynkowe prezenty handmade z głębi serca. Mam nadzieję, że będą zadowolone. Rano upiekę muffiny i na pewno podzielę się z Wami moim sprawdzonym i ukochanym przepisem na te smakowite babeczki.
A póki co pokaże jak wygląda najnowsza para kolczyków ( starałam się żeby kulki były dużo większe od poprzednich ) :
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 lutego 2012
sobota, 11 lutego 2012
Filcowanie...
Jakiś czasu ukończyłam kurs filcowania na mokro, na który zbierałam się parę miesięcy. Zakupiłam wełnę i tak leżała, leżała aż w końcu wzięłam się za nią i dziś ufilcowałam dwie pary kolczyków. Napomknę iż kolczyki od razu znalazły właścicielki. Miło, że komuś spodobały się takie nieporadne kuleczki. Jak na pierwszy raz jestem z nich zadowolona, aczkolwiek troszku się skosmaciły, ale powoli dojdziemy do wprawy ...
Oto i one:
Oto i one:
Być może zaglądnie tu ktoś i zechce napisać co o nich sądzi? Każda opinia na wagę złota :)
Dobrej nocy ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)